Nie chce zapalić
Moderatorzy: Michał_1977, italiano_83, G0 Karcio, Haki, Qto, marcin7x5, VIP
Nie chce zapalić
Witam.
Jako jest to mój pierwszy post na tym zacnym forum chciałem wszystkich serdecznie przywitać.
Niedawno kupiłem swoje małe marzenie, Golfa MK2. Jest to mój pierwszy w życiu samochód a moja wiedza techniczna z dziedziny mechaniki samochodowej jest bardzo znikoma. Uczę się jak tylko mogę ale wiadomo - geniuszem nikt się nie rodzi.
Autkiem pojeździłem troszkę ( bagatela 400km to nie dużo ) w niedzielę wieczorem przyjechałem do domu - wszystko grało. Dnia następnego nie chciał odpalić, myślałem że to wina akumulatora więc go naładowałem. Po naładowaniu akumulatora i jego wmontowaniu na swoje miejsce autko dalej nie paliło, czasem zdarzał się jakby pojedynczy wybuch w silniku i tyle więc pomyślałem że może kontrolka stanu paliwa zakłamuje i go nie ma. Wlałem więc około 10 litrów oleju napędowego no i chyba wina wskaźnika poziomu paliwa to nie była bo mam niecałe pół baku. Autko nie pali nadal. Myślę że jest to pompa wtryskowa ale mogę się mylić, sprawdziłem to w sposób następujący:
Kierując się zdrowym rozsądkiem pompa wtryskowa powinna " ssać " olej z filtra paliwa, ściągnąłem wężyk doprowadzający i przykładając palec sprawdzałem czy " ssie ". Niestety nic takiego miejsca nie miało. Filtr zapchany nie jest ( zdrowo się nałykałem paliwa sprawdzając czy jest drożny - tak samo jak wszystkie wężyki doprowadzające ). Wszystkie bezpieczniki sprawdzone - są ok. Wersja golfa to C ( ta najuboższa z tego co się orientuję ) i na chwilę obecną pomysłów u mnie koniec dlatego szukam pomocy u Was drodzy specjaliści.
Z wyrazami szacunku, x1125.
Jako jest to mój pierwszy post na tym zacnym forum chciałem wszystkich serdecznie przywitać.
Niedawno kupiłem swoje małe marzenie, Golfa MK2. Jest to mój pierwszy w życiu samochód a moja wiedza techniczna z dziedziny mechaniki samochodowej jest bardzo znikoma. Uczę się jak tylko mogę ale wiadomo - geniuszem nikt się nie rodzi.
Autkiem pojeździłem troszkę ( bagatela 400km to nie dużo ) w niedzielę wieczorem przyjechałem do domu - wszystko grało. Dnia następnego nie chciał odpalić, myślałem że to wina akumulatora więc go naładowałem. Po naładowaniu akumulatora i jego wmontowaniu na swoje miejsce autko dalej nie paliło, czasem zdarzał się jakby pojedynczy wybuch w silniku i tyle więc pomyślałem że może kontrolka stanu paliwa zakłamuje i go nie ma. Wlałem więc około 10 litrów oleju napędowego no i chyba wina wskaźnika poziomu paliwa to nie była bo mam niecałe pół baku. Autko nie pali nadal. Myślę że jest to pompa wtryskowa ale mogę się mylić, sprawdziłem to w sposób następujący:
Kierując się zdrowym rozsądkiem pompa wtryskowa powinna " ssać " olej z filtra paliwa, ściągnąłem wężyk doprowadzający i przykładając palec sprawdzałem czy " ssie ". Niestety nic takiego miejsca nie miało. Filtr zapchany nie jest ( zdrowo się nałykałem paliwa sprawdzając czy jest drożny - tak samo jak wszystkie wężyki doprowadzające ). Wszystkie bezpieczniki sprawdzone - są ok. Wersja golfa to C ( ta najuboższa z tego co się orientuję ) i na chwilę obecną pomysłów u mnie koniec dlatego szukam pomocy u Was drodzy specjaliści.
Z wyrazami szacunku, x1125.
-
- Mały gagatek
- Posty: 51
- Rejestracja: ndz lut 07, 2010 16:49
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
- Kontakt:
Witam, pompa tak odrazu nie siada. Jezeli masz ochote to mozesz sie pobawic i zasilic pompe grawitacyjnie czyli kanistrem z olejem napedowym umieszczonym pozyzej pompy wtryskowej.
Tak swoja droga do wyglada to na to, ze pasek rozrzadu przeskoczyl o zabek badz wiecej(był luzny i przy wylaczaniu silnika moglo przeskoczyc) i dlatego odzywa sie silnik ale nie pracuje normalnie, sprawdz wiec znaki: na pompie i wale(kole zamachowym).
Tak swoja droga do wyglada to na to, ze pasek rozrzadu przeskoczyl o zabek badz wiecej(był luzny i przy wylaczaniu silnika moglo przeskoczyc) i dlatego odzywa sie silnik ale nie pracuje normalnie, sprawdz wiec znaki: na pompie i wale(kole zamachowym).
Filtr paliwa sprawdzałem ( próbowałem " ciągnąć " ustami i szło, ale oczywiście go wymienię ) świece żarowe sprawdzałem w miarę możliwości ( sprawdziłem pierwsze 2 bo do nich łatwo się dostać - są dobre ) jutro z samego rana sprawdzę rzeczy o których napisaliście czyli :
- spróbuję zasilić pompę grawitacyjnie,
- pasek rozrządu.
Co do paska, jeżeli jest tak jak napisał kolega sajlos co wtedy zrobić ?
- spróbuję zasilić pompę grawitacyjnie,
- pasek rozrządu.
Co do paska, jeżeli jest tak jak napisał kolega sajlos co wtedy zrobić ?
-
- Mały gagatek
- Posty: 51
- Rejestracja: ndz lut 07, 2010 16:49
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
- Kontakt:
Jesli to rzeczywiscie pasek to go zmien na nowy i jak kolega radzi rolke napinajaca rowniez.
Jezeli chcesz byc pewny ze to wina paska to zanim zaczniesz cokolwiek przy nim robic to sprawdz na znakach(zablokuj pompe trzpieniem) i zobacz czy na kole zamachowym rowniez sie pokrywa, ewentualnie bedziesz musial sciagnac pokrywe walka rozrzadu i tam zobaczysz czy wyciecie w walku jest rownolegle do plaszczyzny glowicy(tej co przykrecasz pokrywe). Zawile to jakos napisalem
.
Jezeli chcesz byc pewny ze to wina paska to zanim zaczniesz cokolwiek przy nim robic to sprawdz na znakach(zablokuj pompe trzpieniem) i zobacz czy na kole zamachowym rowniez sie pokrywa, ewentualnie bedziesz musial sciagnac pokrywe walka rozrzadu i tam zobaczysz czy wyciecie w walku jest rownolegle do plaszczyzny glowicy(tej co przykrecasz pokrywe). Zawile to jakos napisalem

Ostatnio zmieniony czw lut 25, 2010 22:31 przez sajlos, łącznie zmieniany 2 razy.
No dobrze, zaczynając od tego iż nie do końca wiem o co chodzi z zablokowaniem pompy wtryskującej trzpieniem
( może ktoś zechce mi to wytłumaczyć ) to zastanawia mnie fakt czy w/w dolegliwości mogą się objawiać tym że nie ciągnie paliwa ( jak już mówiłem odkręciłem przewody z pompy i przykładałem palec do dyszy, wydawało mi się że w momencie zapłonu powinno coś zasysać także nie do końca wiem ) próbowałem też ciągnąć ustami paliwo z przewodu prowadzącego do baku ale potem wywnioskowałem że może jest tam jakiś system odblokowujący dopływ paliwa dopiero w momencie zapłonu także nie wiem. Jutro będę próbował z tym paliwem za pomocą systemu grawitacyjnego ;] i zobaczę jak wygląda sprawa z rozrządem i paskiem alternatora.

na dzien dobry sciagnij pokrywe rozrzadu, zobacz czy pasek jest luzny (rozrzadu), jak nie to dobrze. druga sprawa, jak 2 swiece grzeja to juz jest cos, powinien zapalic, trzecia to pompa wtryskowa ma zaworek ktory odcina paliwko, czytajac tak po "lebkach" posty piszesz ze problem z paliwem, zrob taj jak tam pisali, zasil go z kanistra i skup sie na tym zaworku, jak przekrecasz zaplon to powinienes slyszec "klik". (zebys nie szukal tego zaworka to podpowiem ze do pompy wtryskowej idzie tylko jeden kabelek i to wlasnie do tego zaworka, mozesz rowniez bezposrednio z akumulatora podac +)
Witam ponownie. Rozrząd sprawdzony - wszystko ok. Autko za pomocą systemu " grawitacyjnego " odpaliło bez problemu ale normalnie palić nie chciało. Auto wzięliśmy na hol i " popych " po czym odpaliło i od tego czasu już pali normalnie. Ale zastanawia mnie przyczyna, jakiś zator na drodze bak - silnik ? Może wina filtra ( aczkolwiek jak pisałem wcześniej jest drożny całkiem nieźle ) ?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 53 gości